Woman holding beautiful gift box, closeup

CZY PSYCHOTERAPEUTA MOŻE PRZYJMOWAĆ PREZENTY OD PACJENTÓW?

Przed nami intensywny czas obdarowywania się prezentami:

  • Mikołajki,
  • Boże Narodzenie,
  • Nowy Rok,
  • w lutym Walentynki,
  • w marcu Dzień Kobiet i kolejne święta…

Ciekawa jestem, czy wy jako psychoterapeuci przyjmujecie prezenty od pacjentów?

Tradycja obdarowywania i przyjmowania prezentów sięga wiele wieków wstecz i jest z tym związanych wiele zwyczajów, określonych dat, znaczeń.

Są prezenty neutralne, ale też szczególne, o określonej symbolice. Podobno jest nawet feng shui prezentów.

Niektórzy z nas przykładają wielką wagę, by nie otrzymać, ale i nie ofiarować prezentów, z którymi mogą wiązać się złowrogie przepowiednie np. noży, ostrych, przedmiotów, bo to oznacza przyszły konflikt czy zerwanie relacji. Za to chętnie ofiarowują portfel jako symbol bogactwa czy filiżanki – znak przyjaźni i relaksu.

 

Zastanówmy się zatem czym są prezenty jakie mają znaczenie oraz co osoba obdarowująca chce wyrazić.

Co dzięki temu zyskuje albo traci osoba obdarowana?

Sięgnijmy na chwilę do historii.

 

MIKOŁAJKI CO TO WŁAŚCIWIE OZNACZA?

 

To potoczna nazwa święta ku czci świętego Mikołaja, które obchodzimy 6 grudnia w katolicyzmie i prawosławiu.

Od IX wieku Mikołaj był wielbiony w chrześcijaństwie wschodnim i zachodnim jako święty i cudotwórca, a ponoć od czasów średniowiecznych w wigilię tego dnia święty Mikołaj przynosił dzieciom prezenty.

Badacze wskazują na XII – wieczne przekazy ze środkowej Francji, które informują, że w wigilię święta Mikołaja zakonnice roznosiły prezenty dla dzieci z biednych rodzin i zostawiały je wieczorem pod drzwiami. W paczkach znajdowały się pomarańcze i orzechy.

Aktualnie w Polsce, nocą podkłada się dzieciom upominki i słodycze. Dorośli też chętnie biorą udział w obdarowywaniu się prezentami w tym jedynym w swoim rodzaju dniu.

Świętego Mikołaja długo uważano za patrona dzieci.

Jego atrybutami są zawsze długa siwa broda, pastorał, mitra oraz długa, czerwona szata biskupia. Koniecznie musi być stary i nieco przy kości.

Gdy nie pojawiał się osobiście, dzieci starały się przekazać, że czekają na prezenty, na różne sposoby. Z Holandii zachowały się zapisy o wystawianiu butów przy kominku. W Czechach dzieci wieszały skarpety na ramach okiennych, a w Austrii kładły buty na parapecie.

Często zdarza się, że maluchy piszą listy do świętego.

Starsze dzieci i młodzież wymieniają się drobnymi prezentami w szkole z wcześniejszym losowaniem „swojego mikołajka” czy „swojej mikołajki” (czyli osoby, którą się obdaruje).

 

JAKA JEST DEFINICJA PREZENTU?

 

Dar, podarek, podarunek, upominek – to synonimy czegoś wartościowego, choć niekoniecznie drogiego, danego komuś w prezencie, ofiarowanego.

Przekazywanie prezentów jest silnie związane z uznawanymi w danej zbiorowości wartościami i relacjami moralnymi.

Podarunek wręczany jest drugiej osobie przy różnych okazjach.

Najczęściej podczas:

  • urodzin,
  • imienin,
  • Mikołajek,
  • Bożego Narodzenia,
  • walentynek,
  • ślubu,
  • pierwszej komunii świętej,

świąt innych religii np. z okazji:

  • muzułmańskich świąt jako Id al-Fitr i Id al-Adha,
  • żydowskiego święta jako Chanuka,
  • z okazji hinduskich świąt jako Diwali i Pongal,
  • z okazji buddyjskiego święta jako Vesak,

Można go również otrzymać bez okazji, ale nie bez konkretnej intencji!

 

W poprzednich wiekach, jednym z motywów dzielenia się darami było dążenie do:

  • poprawy statusu społecznego na przykład poprzez wkupienie się w inną rodzinę (kasty społeczne),
  • pokazanie własnego dobrobytu,
  • okazanie szczodrości, a przez to budowanie swojego wizerunku i władzy.

Król mógł podarować coś poddanym, aby byli mu wdzięczni i przychylni.

 

Obecnie częstsze motywy ofiarowania prezentów to:

  • zadowolenie kogoś,
  • sprawienie mu przyjemności,
  • poprawienia jego samopoczucia,
  • chęć by posiadał coś naszego (od nas) blisko siebie, przy sobie,
  • deklaracja do czegoś,
  • chęć przekazania ukrytej wiadomości np. silnych uczuć (przysłowiowe czerwone róże),
  • przeprosiny, wkupienie się w czyjeś łaski, „zmiękczenie”, „złagodzenie”,
  • chęć by o nas pamiętał,
  • dobrze wspominał,
  • zaskarbienie sobie czyjejś życzliwości, akceptacji,
  • wdzięczność – nieformalna zapłata,
  • niechęć do bycia wdzięcznym za coś – „odkupienie”, „oddanie przysługi”, „wyrównanie”,
  • osiągnięcie pewnych korzyści – cel manipulacyjny.

 

A zatem: czy powinniśmy przyjmować prezenty od naszych pacjentów oraz co się pod tym może kryć?

Zobaczymy jak odpowiadali  psychologowie i psychoterapeuci w ankietach.

 

PODSUMOWANIE WYNIKÓW ANKIETY

 

  • Ankietę utworzyłam na google.
  • Umieściłam ją w formie posta na stronie mojego Fanpage AleZmiana.pl – Psychoterapia Coaching Superwizja.
  • Zachęcałam też do wypełnienia ankiety podczas kilkuminutowego wideo; link do ankiety był w komentarzu.
  • Ankieta była udostępniana przez mnie na 2 grupach dla psychologów oraz wirusowo przez użytkowników Facebooka.

 

Głównym pytaniem było: Uważasz, że psychoterapeuta może przyjmować prezenty od pacjentów?

Na to pytanie były odpowiedzi do wielokrotnego wyboru w poniższej kolejności:

  • Nie, nigdy
  • Tak, ale trzeba to z pacjentem potem omówić – zawsze coś się pod tym kryje!
  • Oczywiście, taką mamy polską tradycję, że na mikołajki, imieniny, urodziny itd. dajemy sobie prezenty. Nie widzę w tym nic nadzwyczajnego?!
  • Tak, ale tylko kiedy klient nie płaci (sesje na NFZ, w fundacji, ze środków UE)
  • Tak, ale tylko na koniec terapii – nigdy w trakcie!
  • Tak, ale tylko coś, co jest w jakiś sposób pacjenta np. jego/jej wiersze, rękodzieło pacjenta, ciasto, jajka ze wsi, nic co musiał/a kupić.
  • Nigdy nie przyjmuję prezentów, ponieważ dla mnie jest to sygnałem, że terapia była/jest źle prowadzona.
  • Inna odpowiedź…

Ponadto było pytanie o płeć, zawód, staż pracy oraz dla chętnych podanie adresu e-mail.

 

WYNIKI

W ciągu niecałych 5 dni (30XI – 4 XII 2019 r.) w ankiecie wzięło udział 132 osoby, z czego:

  • 71,2% to psychologowie.
  • 30,3% to psychoterapeuci w trakcie szkolenia.
  • 22,72% to psychoterapeuci.

Znaczna część psychologów biorących udział w ankiecie kształci się w kierunku uzyskania kompetencji psychoterapeuty lub już posiada ten zawód.

Zdecydowana ilość biorących udział w sondzie to kobiety, bo aż 93,7% wszystkich ankietowanych.

 

Niektóre z nich łączą różne profesje.

W ankiecie wzięli udział również lekarze, nauczyciele, pedagodzy, a nawet hipoterapeuci. Były to jednak pojedyncze osoby.

 

Okazuje się, że najczęściej wybierane odpowiedzi to te, które wskazują że psychoterapeuta może przyjmować od pacjentów prezenty:

Tak, ale trzeba to z pacjentem potem omówić – 26,9 %

Tak, ale tylko na koniec terapii, nigdy w trakcie – 26,2%

Nigdy – tak odpowiedziało 22,3% ankietowanych

Tak, ale gdy jest to coś zrobionego przez pacjenta – 21,5%

 

Staż pracy ankietowanych

Osoby z większym stażem pracy są bardziej skłonne do przyjmowania prezentów od pacjentów, często z zastrzeżeniem, że tylko po skończonej terapi, lub gdy to jest wytworem rąk pacjenta (rękodzieło, wiersz, itp.).

W grupie osób przeciwnych przyjmowaniu prezentów jedynie 21,4%. To były osoby ze stażem powyżej 6 lat.

staż pracy psychologów niezgadzających się na przyjmowanie prezentów

 

Natomiast w grupie osób, które zgadzają się na przyjmowanie prezentów, procent osób ze stażem powyżej 6 lat wzrósł już do 34,3%.

 

staż pracy osób zgadzających się na przyjmowanie prezentów

 

Miejsce pracy ankietowanych:

49,6% ma swoją działalność gospodarczą

47,3% pracuje w poradni / przychodni

9,2% pracuje w szpitalu

 

Ponadto miejsca zatrudnienia jakie wystąpiły to:

  • szkoła,
  • uczelnia wyższa,
  • fundacje, stowarzyszenia,
  • centra interwencji kryzysowej,
  • telefon zaufania
  • inne.

 

JAKIE JEST MOJE ZDANIE NA TEN TEMAT?

 

Pytanie czy psychoterapeuta może przyjmować prezenty od swoich pacjentów, było pytaniem ogólnym i takie w zamyśle miało być.

Myślę jednak, że analizując odpowiedzi osób badanych należałoby pacjentów oraz miejsca świadczenia psychoterapii podzielić na kilka grup.

 

PIERWSZA GRUPA PACJENTÓW TO CI, KTÓRZY SĄ NIEPEŁNOLETNI, A ZATEM DZIECI I MŁODZIEŻ

 

Co do prezentów w tej grupie wiekowej, szczególnie jeśli są wytworem ich własnej pracy i kreatywności na przykład:

  • rysunki,
  • laurki,
  • wyklejanki,
  • podzielenie się batonikiem czy poczęstowanie terapeuty jakimś smakołykiem,

uważam za jak najbardziej sytuację do przyjęcia.

Dzieci chętnie ofiarują swoje rysunki, kwiatki, które nazbierały gdzieś na łące czy po drodze idąc do gabinetu. Taka drobna stokrotka zerwana z trawnika ma dla dziecka duże znaczenie.

Wynika to po części z dziecięcego egocentryzmu – wszystko co robią jest przecież piękne i wyjątkowe. Lubią być chwalone, doceniane i ma to wielką wartość dla ich rozwoju.

Może to być też świetny efekt psychoterapii: chęć dzielenia się, umiejętność ofiarowania, nawiązanie relacji, pokonanie lęku, sprawianie radości innym.

Dzieci też nie mają na tyle dużego wglądu, aby oceniać i analizować wartość oraz szczególne znaczenie prezentów.

A zatem, jednoznacznie uważam, że wszelkie wytwory kreatywności dzieci są do przyjęcia dla psychoterapeuty.

 

CO DO PREZENTÓW, KTÓRE KUPUJĄ RODZICE, TO TUTAJ MIAŁABYM JUŻ PEWNE WĄTPLIWOŚCI

 

Warto by było omówić z rodzicami, co się takiego dzieje, że przekazuje przez dziecko czekoladki czy kwiaty psychoterapeucie?

Być może tutaj rodzic ma jakieś poczucie winy, że nie uczestniczy wystarczająco aktywnie w psychoterapii, albo może odczuwa niepokój, że terapeuta może nie wystarczająco prawidłowo pracuje z dzieckiem?

Może rodzic chciałby, żeby jego dziecko było w jaki sposób traktowane lepiej, łagodniej przez psychoterapeutę lub ocenione w sposób bardziej pozytywny?

Warto omówić z rodzicem, co kryje się pod tym konkretnym prezentem?

Myślę, że może być to bardzo wartościowy materiał terapeutyczny.

 

PACJENCI DOROŚLI, KTÓRZY NIE PŁACĄ

 

Drugą grupą pacjentów są pacjenci dorośli i tutaj a chciałabym podzielić pacjentów dorosłych na takich którzy korzystają z psychoterapii zupełnie bezpłatnie, na przykład w jakichś fundacjach, stowarzyszeniach i kiedy zupełnie nie ponoszą żadnych opłat.

Osoba, która świadczy usługi na ich korzyść, nie pobiera żadnej opłaty – działa charytatywnie.

W takiej sytuacji na koniec psychoterapii uważam, że kwiaty, czekoladki są wyrazem wdzięczności i podziękowaniem za poświęcony czas i wysiłek i jest to dla mnie akceptowalne, a nawet zdrowe.

 

PACJENCI DOROŚLI, KTÓRZY PŁACĄ LUB KTOŚ PŁACI ZA NICH

 

Jeśli pacjent płaci w gabinecie prywatnym lub korzysta z innych form jak: NFZ, środki UE, może również  mieć potrzebę obdarowania swojego psychoterapeutę.

Oczywiście ilu pacjentów, relacji, sytuacji, tyle interpretacji, ale chociaż ogólnie przedstawię moje zdanie.

Jeżeli jest to na przykład jakiś wiersz lub coś, co pacjent sam stworzył, może to być chęć nawiązania bliższej, bardziej intymnej emocjonalnie relacji. Udowodnienia, że dał radę, pokonał swoje wewnętrzne przeszkody lub otworzył się na jakieś możliwości, zasoby i inne.

Pacjent może chcieć być bliżej terapeuty, może to być też oznaką dużego zaufania do psychoterapeuty, ale i potrzebę zrozumienia na „wyższym” poziomie.

 

Pacjent, który przynosi nam jedzenie

Co może wyrażać pacjent, który przynosi nam jedzenie, czyli na przykład ciasto, pączka, kanapkę czy czasami jak spotykam się z różnymi wpisami na różnych grupach wiejską kiełbasę, wiejskie jaja?

Tutaj powinniśmy się zastanowić jaka jest symbolika takiego prezentu.

Jedzenie to opiekowanie się, kontrola, ustalanie co terapeuta powinien, a co nie. Wyrażenie opinii co jest zdrowe dla psychoterapeuty, co korzystne. Na poziomie nieświadomym może to być nawet zamiana ról z psychoterapeutą.

Warto przedyskutować dlaczego pacjent chce „nakarmić” swojego terapeutę? Dlaczego zakłada, że wie, czego terapeuta potrzebuje?

Może to być również niepokój, że jest przeciążony, niezaopiekowany, a może sam nie umie o siebie zadbać?

Wiejska kiełbasa i jaja – dzielenie się dobrami tym, co mam: najlepszego, albo tym, co mi zbywa.

Tutaj też psychoterapeuta staje w trudnej sytuacji. Załóżmy, że na przykład jest wegetarianinem czy prowadzi wegański styl życia.

Jawi się w tej postawie pacjenta rola troszkę nadrzędna, rodzica, chęć być może przejęcia nawet pewnej kontroli nad terapeutą.

Może być to też próba przeniesienia cząstki gościnności, zapraszanie do czegoś?

Wino – może terapeuta powinien się zabawić, rozerwać, wreszcie wyluzować?

Tyle mi dałeś/nakarmiłeś – chcę też dać ci coś, co by ciebie nasyciło. Może być wdzięcznością, chęcią oddania tego, co się dostało. Pojawia się pytanie: czemu pacjent chce oddać to, co dostał?

Mi zawsze pojawia się wątpliwość… czy mamy ochotę zjeść coś, co przygotował pacjent? Na przykład ciasto? Są terapeuci którzy chętnie przyjęliby wypieki i zjedli, inni absolutnie sobie tego nie wyobrażają.

 

Pracuję w gabinecie prywatnym i z zasady nie przyjmuję prezentów od pacjentów. Wydaje mi się, że jeżeli pacjent na koniec procesu jest mi bardzo wdzięczny i chce mi ofiarować prezent, mimo opłaty za sesje, to mam poczucie, że jednak nie zostało wszystko dobrze poprowadzone.

Pacjent daje mi zapłatę za moją usługę, a wtedy dodatkowy prezent jest dla mnie wyrazem, że jest coś niewypowiedzianego. Potrzebuje jakiejś „kropki nad i”.

Oczywiście wielu psychoterapeutów może powiedzieć, że jest to taki nasz zwykły, polski zwyczaj. Na koniec dajemy upominek.

Moim zdaniem pacjent przez to chce jeszcze coś wyrazić. A jeżeli chce jeszcze coś wyrazić to znaczy, że nie zostało wszystko powiedziane. Pacjent nie miał tej swoistej, wewnętrznej przestrzeni, żeby siebie do końca uzewnętrznić, z jakiegoś powodu nie dał sobie do tego prawa.

Gdzieś w tej relacji jeszcze zabrakło miejsca na ostatni komunikat. Pacjent chce jakąś informację nam przekazać albo zostawić coś po sobie.

Kwiatek w doniczce, być może jakaś figurka, obrazek może oznaczać, że albo nie czuł się wystarczająco ważny, albo nie czuje że będzie zapamiętany, może ma poczucie winy, obawę i chce żebyśmy zapamiętali go jednak dużo lepiej? Chce być w naszym gabinecie nadal obecny, żywy.

Pytanie dlaczego? Przecież powinien iść ku przyszłości?

Jeśli jest bardzo wdzięczny, to czemu tylko nam coś ofiarowuje, a nie sobie? Powinien kupić dwa prezenty?

 

Chcesz mieć więcej pacjentów, którzy godziwie zapłacą za Twoją pracę?

Zapisz się na newsletter i odbierz bezpłatnego e-booka, w którym opisuję 12 najskuteczniejszych sposobów pozyskiwania pacjentów!

Aby pobrać e-booka kliknij w okładkę.

 

Jak odmawiać pacjentom przyjmowania prezentów?

Jest to też również ciekawy temat, warty rozważania, co powiedzieć, jak wyrazić odmowę, co to dla nas (psychoterapeutów) oznacza prezent od pacjenta, jak to może wyglądać z naszej, psychoterapeutycznej strony?

Ale to już w innym artykule 😊

 

A NA KONIEC, CO NA TO PRAWO I KODEKS ETYKI ZAWODOWEJ?

 

Tutaj za dużo nie znalazłam. Uwagę jednak zwróciła mi radca prawny Oktawia Zarzecka na Art. 228. łapownictwo pełniącego funkcję publiczną. Dz. U. 2019.1950 t.j. – Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny:

 

1. Kto, w związku z pełnieniem funkcji publicznej, przyjmuje korzyść majątkową lub osobistą albo jej obietnicę,

podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

2. W wypadku mniejszej wagi, sprawca

podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

3. Kto, w związku z pełnieniem funkcji publicznej, przyjmuje korzyść majątkową lub osobistą albo jej obietnicę za zachowanie stanowiące naruszenie przepisów prawa,

podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.

4. Karze określonej w § 3 podlega także ten, kto, w związku z pełnieniem funkcji publicznej, uzależnia wykonanie czynności służbowej od otrzymania korzyści majątkowej lub osobistej albo jej obietnicy lub takiej korzyści żąda.

5. Kto, w związku z pełnieniem funkcji publicznej, przyjmuje korzyść majątkową znacznej wartości albo jej obietnicę,

podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.

6. Karom określonym w § 1-5 podlega odpowiednio także ten, kto, w związku z pełnieniem funkcji publicznej w państwie obcym lub w organizacji międzynarodowej, przyjmuje korzyść majątkową lub osobistą albo jej obietnicę lub takiej korzyści żąda, albo uzależnia wykonanie czynności służbowej od jej otrzymania.

 

To tyle na dzisiaj. Interpretacji oczywiście jest dużo więcej.

Ten artykuł miał mieć charakter czysto poglądowy, zachęcający do dyskusji i superwizji.

Jeżeli ten post był dla Ciebie wartościowy, to bardzo Cię proszę – udostępnij go dalej, albo kliknij serduszko na moim Fanpage ❤️

Dziękuję!

Dorota Świetlicka

Co o tym myślisz? Zostaw komentarz